Wybór

Jak doszło do wyboru

Wybór patrona to jedna z najważniejszych decyzji w życiu szkoły. Gimnazjum nr 5 w Zamościu również stanęło przed koniecznością odpowiedzi na pytanie: kto ma być wzorem do naśladowania dla naszej młodzieży?

W kwietniu 2005r. powstała inicjatywa, aby naszemu gimnazjum nadać imię „Sybiraków”. Pomysł taki zrodził się po spotkaniu młodzieży szkolnej z członkami Związku Sybiraków w ramach obchodów „ Kwiecień- miesiącem pamięci narodowej”. Przekaz informacji naocznych świadków tamtych tragicznych wydarzeń głęboko zapadł w serca i myśli naszej młodzieży. Uczniowie przeżyli bardzo emocjonalnie to spotkanie. Ich przeżycia, zaduma i refleksja nad tragicznymi losami tysięcy deportowanych Polaków oraz Polaków przebywających w łagrach przyniosła oczekiwane rezultaty tj.: przekonanie o konieczności rozbudzania uczuć, szacunek do przeszłości historycznej, podziw dla odwagi, ofiarności, bohaterstwa tragicznych losów Polaków objętych deportacją. Spotkanie to rozbudziło wśród młodzieży uczucie więzi międzypokoleniowej. Już w czerwcu 2005r., podążając śladami trudnych losów sybirackich deportacji, wychowawcy klas trzecich zorganizowali wycieczkę do Archiwum Państwowego w Zamościu. Pracownicy Archiwum Państwowego przedstawili uczniom istniejącą dokumentację, dotyczącą rodzin sybirackich.

W szkole powołany został zespół nauczycieli do spraw nadania imienia i sztandaru naszej szkoły. Zespół ten opracował program pracy wychowawczej, którego głównymi celami było m.in. przybliżenie młodzieży szkolnej postaci patrona, ideałów i wartości moralnych, z którymi jest utożsamiany, przybliżenie uczniom treści ideowych sztandaru i jego symbolicznego znaczenia, poznanie tragicznych losów zesłańców, kształtowanie postaw patriotycznych, szacunku do symboli narodowych i szkolnych oraz nawiązanie stałej współpracy z członkami zamojskiego Związku Sybiraków. Program ten zyskał aprobatę Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców i Samorządu Uczniowskiego. W realizację projektu zaangażowała się cała społeczność szkolna.

27 października 2005r. Samorząd Uczniowski przeprowadził wśród uczniów ankietę „ Jaki patron dla Gimnazjum”. Uczniowie w zdecydowanej większości opowiedzieli się za wyborem imienia „ Sybiraków”. W dniu 22 listopada 2005r. na spotkaniu z rodzicami otrzymano akceptację wyboru imienia patrona szkoły. Następnie Rada Pedagogiczna na posiedzeniu w dniu 24 listopada 2005r. podjęła uchwałę o nadaniu naszemu gimnazjum imienia „ Sybiraków”.

W związku z rozpoczęciem działań mających doprowadzić do nadania imienia szkole nawiązano współpracę ze środowiskiem Sybiraków. Jednym z głównych zadań programu było pielęgnowanie pamięci o czasach pogardy i grozy. Dlatego już we wrześniu z okazji Dnia Sybiraka przygotowany został montaż słowno- muzyczny pt.: Nigdy więcej Sybiru”. Na korytarzu szkolnym wykonano gazetkę na temat: „ Nigdy więcej Sybiru- czasy grozy i pogardy ocalamy od zapomnienia” . Na uroczystość przybyli zaproszeni goście, m.in. Pani Iwonna Stopczyńska, Prezydent Miasta Zamość oraz liczne grono członków zamojskiego Związku Sybiraków na czele z Prezes Związku Panią Barbarą Szleszyńską – Malec.

W ramach godzin wychowawczych, wychowawcy klas wraz z uczniami zaplanowali od stycznia do lutego spotkania, w ramach których uczestniczyło 11 członków zamojskiego Związku Sybiraków. Spotkania te miały szczególne znaczenie. Młodzież poznawała tragiczne losy deportowanych Polaków, wspomnienia tych ludzi rozbudziły wśród uczniów podziw dla ich odwagi, ofiarności i bohaterstwa. Podczas tych spotkań wybrani uczniowie spisywali relacje zesłańców, których fragmenty zostały opublikowane w biuletynie informacyjnym. Realizując zadanie programu dotyczące gromadzenia i przekazywania informacji na temat losów deportowanych Polaków nauczyciele i wychowawcy klas przez pierwszy semestr organizowali pogadanki. Na lekcjach historii i godzinach wychowawczych przybliżali historię patrona, wspólnie z młodzieżą przygotowywali gazetki tematycznie związane z losem zesłańców, a także propagowali literaturę i opracowania historyczne. Ciekawym przedsięwzięciem było zamieszczanie przez nauczyciela informatyki wiadomości o patronie na szkolnej stronie internetowej.

W ramach przygotowań realizowane były również inne inicjatywy. Przygotowano biuletyn informacyjny związany z patronem szkoły. Nauczyciele pracujący przy redagowaniu biuletynu samodzielnie zbierali materiały, redagowali je i opracowali szatę graficzną. Program wychowawczy nadania imienia przewidywał przeprowadzenie wielu konkursów, dzięki którym uczniowie mogli wykazać się twórczymi zdolnościami literackimi i głębiej poznać przyszłego patrona szkoły. Od grudnia do marca trwały konkursy literackie, historyczne i plastyczne związane z patronem. W lutym zostały zorganizowane międzyszkolne rozgrywki sportowe w tenisa stołowego pod hasłem „W hołdzie zesłańcom na Sybir”. Dnia 3 stycznia 2006r. rozpoczął się międzyszkolny konkurs plastyczny pod honorowym patronatem zamojskiego Związku Sybiraków na temat: „Syberia – nieznany świat widziany oczami wyobraźni dziecka”, adresowany do uczniów szkół podstawowych i gimnazjów miasta Zamościa. Prace należało nadsyłać do 3 marca. Nagrody zostaną rozdane w dniu 6 kwietnia podczas uroczystości nadania imienia szkole. W tym samym miesiącu rozstrzygnięto inne konkursy. Pierwszy z nich - literacki, polegał na napisaniu kartki wspomnień z pamiętnika Sybiraka lub przeprowadzeniu wywiadu z członkiem Związku Sybiraków. Drugi z konkursów dotyczył twórczości własnej. Należało napisać wiersz poświęcony pamięci Sybiraków. Mimo trudnej formy konkurs zainteresował młodzież i wzięła w nim udział spora liczba uczniów. W marcu przeprowadzony został szkolny konkurs recytatorski i konkurs biblioteczny na temat: „ Losy Polskich Sybiraków w literaturze”. Dużym zainteresowaniem cieszył się również konkurs historyczny pt.„ Sybiracy”, dotyczący wiedzy o patronie.

15 marca odbyła się Wieczornica Poetycka, na którą zaproszono wielu wspaniałych gości. Zaszczycili nas m.in. Pan Krzysztof Czarnota - pisarz, autor książki „Dla ciebie dziadku”, Władysław Sitkowski- zesłany na Sybir, poeta ze Zwierzyńca, autor wielu tomików poezji, a także goście z zamojskiego Związku Sybiraków i delegacje nauczycieli wraz z uczniami z zamojskich gimnazjów. Na uroczystości zaprezentowany zostanie montaż słowno - muzyczny „ Na nieludzkiej ziemi”.

Jednym z podstawowych zadań programu było opracowanie projektu sztandaru szkolnego oraz logo szkoły. Na konkurs wpłynęło czternaście projektów sztandaru. Po obejrzeniu i dokonaniu oceny komisja wybrała trzy najlepsze prace. Zwyciężył projekt ucznia Michała Lizuta - klasy II c. Na sztandarze Gimnazjum nr 5 będzie widnieć godło narodowe i herb Związku Sybiraków. Zostaną tam także umieszczone cztery słowa znamienne dla każdego Polaka: „Bóg, Honor, Ojczyzna i Nauka”. Sztandar szkoły reprezentował będzie nasze gimnazjum na ważnych uroczystościach szkolnych i pozaszkolnych. Na konkurs plastyczny „Projekt na logo szkoły” wpłynęło sześć prac. Najlepszą okazała się praca Jakuba Kłody z klasy III a.

Z opracowaniem obrzędowości szkoły łączył się wybór pocztu sztandarowego. Wybór ten miał miejsce w marcu. Zaszczyt reprezentowania sztandaru Gimnazjum nr 5 przypadł czterem składom pocztów sztandarowych, składających się z uczniów klas drugich i trzecich.

Uroczystość nadania imienia i przekazania szkole sztandaru w dniu 6 kwietnia 2006r. stanowi ukoronowanie wszystkich starań, które miały doprowadzić do przyjęcia imienia „Sybiraków”. Dzięki zaangażowaniu i poświęceniu wielu osób pamięć o czasach pogardy i grozy odrodziła się w pamięci i sercach młodzieży, dla których postawa tych ludzi będzie wzorem do naśladowania. Tym samym społeczność szkoły podjęła się kultywowania i pielęgnowania tradycji oraz kształtowania u młodych ludzi ideałów najważniejszych dla każdego Polaka, zawartych w haśle widniejącym na sztandarze Gimnazjum nr 5 im. Sybiraków: „Bóg, Honor, Ojczyzna, Nauka”.

Spotkania z członkami Związku Sybiraków

Od kwietnia 2005 roku szkoła nawiązała współpracę ze Związkiem Sybiraków w Zamościu, która zaowocowała serią spotkań z Sybirakami.

W ramach godzin wychowawczych uczniowie mieli niecodzienną okazję uczestniczyć w spotkaniach z członkami Związku Sybiraków. Zaszczycili nas swoją obecnością Pani Barbara Szleszyńska – Malec, Pani Halina Kapuścińska, Pan Antoni Zwolak, Pan Stanisław Bęcal, Pani Kamilla Piwko, Pan Eugeniusz Kretkowski, Pan Zbigniew Kruk, Pani Maria Padzińska, Pan Stanisław Gujski i Pan Władysław Sitkowski.

Spotkania te miały szczególne znaczenie. Młodzież poznawała tragiczne losy deportowanych Polaków, a wspomnienia opowiedziane przez zaproszonych gości, wywarły na uczniach podziw dla ich odwagi, ofiarności i bohaterstwa. Stały się również inspiracją do napisania cyklu wspomnień autorstwa naszych uczniów, które były zapisem opowieści przepełnionych tragizmem tamtych lat.

 

Fragment wspomnień napisanych przez Dariusza Dużyńskiego - ucznia klasy III c.

... 18 stycznia, zwykły dzień. Nic nadzwyczajnego, przyszedłem do szkoły jak co dzień. U progu dowiedziałem się, że minie nas kilka lekcji. Tego dnia została dla nas zorganizowana „żywa lekcja historii” z Sybirakami. W minionym roku szkolnym mieliśmy już takie spotkanie.

Choć ten dzień nie był wyjazdem do Heide Parku, to jednak zapadł mi się głęboko w pamięci, ze względu na to, że jakieś emocje uwolniły się z mojego wnętrza. Lęk? Przerażenie? Sam nie wiem. Może po poprzednim spotkaniu miałem już dosyć wysłuchiwania dramatycznych opowieści sprzed 65 laty. Możliwe, że się bałem, gdyż o wiele łatwiej jest uciec do świata przyjemności, do łatwych czasów, w których mamy szczęście żyć. Tak narzekając na nie, chyba przyda się czasem rozdrapać stare rany poszkodowanych wówczas ludzi, by przypomnieć sobie jak wygląda prawdziwe nieszczęście...

Siedząc już w sali i czekając na przyjście zacnych gości – świadków historii, którzy mieli nam opowiedzieć o trudach oraz mękach Sybiru; tak naprawdę nie wiedziałem czy, i jakie poruszenie wzbudzi we mnie ta opowieść. Wstając powitaliśmy przybyłych Sybiraków: Panią Halinę Kapuścińską; przewodniczącą Okręgowego Związku Sybiraków z siedzibą w Zamościu, Panią Barbarę Szleszyńską-Malec oraz Pana Antoniego Zwolaka, który specjalnie na nasze spotkanie przybył z daleka bo, aż z Puław. Szczerze powiedziawszy największe wrażenie wywarła na mnie opowieść ostatniego z nich...

Cofając się o ponad 60 lat wstecz; ten człowiek z wyraźnymi emocjami na twarzy opowiadał o tym, jak będąc w wieku moim, moich rówieśników został wywieziony w odległy zakątek świata. Czasu na spakowanie nie dostał zbyt wiele, zresztą w ogóle o tym nie myślał. Szokiem było, że radzieccy „sprzymierzeńcy” mogli wyrządzić coś takiego. Ludzie brali co było pod ręką, prowadzeni byli do sań, którymi dostać się mieli do miejsca odjazdu pociągów, które niczym nie przypominały tych dzisiejszych. Jedyne nasuwające się porównanie - to wyglądały jak wagon towarowy do przewozu węgla, pokryty dachem. Upchani w te właśnie wagony, w fatalnych warunkach, przemierzali tysiące kilometrów nie znając celu. Często ludzie z powodu chorób i tego jakim warunkom przyszło im podołać, umierali już w drodze. A należy dodać, że podróż nie była krótka – niemalże miesięczna. Bywało też, że znęcali się nad nimi radzieccy oficerowie, dla których wyrywanie oczu i obcinanie uszu było szokującą rozrywką...

(...)Nie wyobrażam sobie by w dzisiejszych czasach, w niby niepodległej Polsce można by prowadzić takie praktyki, przynoszące tak wiele upokorzeń zarazem. Choć jesteśmy uzależnieni od wielkich światowych mocarstw, na szczęście w Europie nie mają miejsca takie przypadki. Niestety na świecie, nie tak nagłośnione, istnieją...

(...)Syberia, obóz w samym środku tajgi. Teren zupełnie nieznany. Nie ma gdzie uciec bo nie wiadomo gdzie się udać. Śmiałkowie, którzy próbowali, albo zginęli, albo po prostu nie przetrwali srogich warunków. Wszyscy łącznie z dziećmi zmuszani byli do pracy. Tonąc w śniegu, tylko po to, by przetrwać musieli rąbać drewno czy zmagać się z innymi potrzebami. Niewiarygodne! Tak naprawdę mimo, iż wiele podobnych historii obiło się o uszy, to mało kto zdaje sobie sprawę z tak wielkiego dramatu i powagi sprawy. Ludzie umierali i rodzili się. Wyjechały tam całe rodziny. Nie było nawet czasu na żal po stracie bliskich, często nawet nie wiadomo co się z nimi stało. Dlaczego, gdzie i kiedy zginęli.

Poruszenie wzbudziło we mnie również to ile cierpienia ów pan musiał przeżywać zmagając się z tragicznymi wspomnieniami. Tym bardziej jestem dla niego pełen szacunku i uznania. W jego oczach widać było tamowany strumień łez, gdy pokazywał nam zdjęcia swoich bliskich, znajomych, którzy tam zostali...

Siedziałem jak wryty, mimo, że jak wspomniałem podobne spotkanie miałem już przedtem. Jednak wewnątrz rodziły się coraz to nowe pytania. Chcąc poznać odpowiedź na zadane przeze mnie, jednocześnie bałem się stanąć przed obliczem tego dramatu. Zupełnie inaczej wygląda to w książce...

Nikomu nie życzę by spotkał go taki los, jak tych ludzi, którym to, uważam, należy się szacunek wobec tego co przeżyli. Niestety nawet rozliczenie win nie zagoi ran. Mimo wszystko jednak, polecam taką żywą lekcję historii, ponieważ może ona wywrzeć wiele na młodym pokoleniu. Mam nadzieję, że potrafi to zmienić jego podejście do ówcześnie otaczającego nas świata!


Wspomnienia Pani Haliny Kapuścińskiej - zapisane przez Karolinę Chmal - uczennicę klasy III c.

(...) Spotkanie było niesamowite, podczas opowieści państwa ze Związku Sybiraków czuło się dokładnie to samo, co Oni czuli na dalekiej Syberii, z dala od kraju i od rodziny. Byli zwykłymi ludźmi, którzy zostali brutalnie oderwani od ojczyzny i domu, zabrano ich tylko dlatego, że byli Polakami. Nikt, kto nie poczuł na własnej skórze, co to znaczy umierać z głodu, zimna i wyczerpania, nie może sobie nawet wyobrazić jak bardzo cierpieli nasi Rodacy. Dlatego spisując wspomnienia Pani Kapuścińskiej chciałabym jak najbardziej przybliżyć wszystkim okrucieństwo i bestialstwo jakiego dopuścili się Rosjanie...

Tej okrutnej nocy 13 kwietnia nie zapomnę nigdy. Było już późno, ciemno i panowała cisza. Cisza, którą przerwało łomotanie w drzwi. Mamusia otworzyła i do środka weszło trzech mężczyzn: dwóch z NKWD i jeden Żyd. Rozejrzeli się, dokonali rewizji pokoju i powiedzieli, że ma chwilę, aby obudzić dzieci i zabrać najpotrzebniejsze przedmioty. Mamusia przyszła do naszych pokoi, obudziła nas i powiedziała, że musimy wstawać, bo jedziemy daleko. Pytaliśmy dlaczego w nocy i gdzie mamy jechać, mamusia nic nie odpowiedziała, wytarła mokre od łez oczy i pakowała nasze ubrania. Tamci ciągle nas ponaglali, zapanował chaos, ja nie wiedziałam co się dzieje, płakałam, moje rodzeństwo też. Mamusia powiedziała, że wszystko będzie dobrze, pocieszała nas, ale wiedzieliśmy, że ci trzej są źli, i wcale dobrze nie będzie.

(...) Nocą dowieziono nas do miejsca docelowego, do wioski Imantaw. Było tam razem 17 rodzin. Na 7 osób przydzielono nam malutki pokoik, tak mały, że spać w nim musieliśmy pokotem na gołej i zimnej podłodze. Pierwsza noc była okropna, z dala od domu, w strasznych warunkach, nieprzyjaznych człowiekowi, złowroga cisza, spadające z sufitu pluskwy i przerażająca ciemność nie umilały nam snu.

(...)Historia Pani Kapuścińskiej bardzo mną poruszyła. Już wtedy, gdy opowiadała nam ze łzami w oczach, o tym co musiała przejść, było mi ciężko. Serce boli, gdy słyszy się, że ktoś był prześladowany tylko za to, że był sobą, za to, że kochał ojczyznę i rodzinę, tylko za to, że był POLAKIEM....

Spotkania z Sybirakami były również inspiracją wystawy wykonanej przez nauczyciela Panią Ewę Zygmunt pod tytułem „Losy Sybiraków”, którą zarówno uczniowie jak i odwiedzający szkołę mogli oglądać na szkolnym korytarzu.

Szkoła zgromadziła oryginalne dokumenty i pamiątki ofiarowane przez Sybiraków, dla których są one niejednokrotnie bezcenne. Zbiory te zostały wyeksponowane w dniu nadania imienia, a następnie będą złożone w przygotowywanej przez szkołę Izbie Pamięci.

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information